Na portalu “Art of Manliness” pojawił się artykuł radzący “Jak przeżyć uderzenie pioruna – przewodnik ilustrowany”. Portal, jak i sam artykuł, polecamy jako źródło wielu przydatnych rad i ciekawostek. Natomiast dla tych, którzy nie czują się pewnie w języku angielskim, przytaczamy najważniejsze punkty w tłumaczeniu.

Po pierwsze, najłatwiejszą metodą unikania ryzyka jest unikanie przebywania na zewnątrz podczas burzy. Pierwszą radą przytaczaną przez artykuł jest zasada 30/30. Jeśli widzisz błysk, a po nim grzmot. A między oboma tymi zjawiskami jest mniej niż 30 sekund, to znalezienie schronienia wewnątrz budynku lub wewnątrz samochodu jest pierwszą rzeczą jaką robisz. W schronieniu tym należy pozostać jeszcze 30 min, po tym jak zabrzmiał ostatni grzmot.

Jeśli jednak niemożliwym jest takie ukrycie, powinniśmy zejść możliwie nisko (dolina, wąwóz itp.), lub np. wejść w zagajnik niskich drzew (ale nie stojąc zbyt blisko żadnego z nich). Należy unikać wysokich i samotnych obiektów (drzewu rosnące samotnie w polu, słup elektryczny, wieża, maszt, itp.). Nie stój w wodzie, woda to przewodnik.

Czego artykuł nie podaje, a naszym zdaniem jest bardzo ważne – wyłącz wszystkie urządzenia elektroniczne jakie masz przy sobie: telefon, tablet, czytnik. Nie przełączaj w tryb samolotowy, wyłącz. Dodatkowo, jeśli pada, Ty jesteś na otwartej przestrzeni, nie używaj parasola. Schowaj go lub odłóż.

Jeśli uderzenie może być bliskie, przyjmij pozycję ochronną (wg rysunku przedstawionego w cytowanym artykule).

  1. Kucnij nisko. Tak nisko jak jest to możliwe, ale pod żadnym pozorem nie kładź się na ziemi.
  2. Zatkaj rękami uszy, aby zminimalizować szkodliwe efekty huku wyładowania dla Twojego słuchu.
  3. Nie dotykaj żadnych przewodników: wody, przedmiotów metalowych itp.
  4. Jedyną częścią ciała jaka dotykać powinna podłoża powinny być palce twoich stóp. Kostki powinny być złączone, tworząc trójkąt z ziemią. Zapobiegnie to nadmiernym uszkodzeniom wywołanym przez tzw. napięcie krokowe [przypis nasz], gdy prąd piorunowy wniknie w Twoje ciało jedną stopą, powinien wypłynąć drugą, nie wnikając dalej w ciało.

Źródło: Art of Manliness